Biura podróży: ceny ciągle w górę

Ceny ofert w biurach podróży znów nieznacznie droższe. W najbliższych dniach wzrosną także średnie ceny wycieczek.

W porównaniu do poprzedniego tygodnia poziom średnich cen imprez szczytu sezonu lato 2014 w ostatnim tygodniu stycznia ponownie wzrósł, tym razem o 16 złotych (poprzednio o 10 złotych). Zmiany średnich cen na poszczególnych kierunkach były nieco większe, a najistotniejsze zwyżki odnotowały Tunezyjska Djerba, Turcja Egejska i Gran Canaria   odpowiednio o 64, 63 i 59 złotych. Zniżki były nieco mniejsze i wyniosły w Maroku 53 złote, a na wyspach Zakynthos i Majorce 32 i 12 złotych. Średnie ceny nie uległy więc istotniejszym zmianom, ale możliwe, że stanie się tak w następnym tygodniu podobnie jak to było w kilku ostatnich latach.

Ceny szczytu lata 2015 w porównaniu ze szczytem sezonu letniego sprzed roku są nadal sporo droższe, a ich średni poziom jest wyższy od ubiegłorocznego o 110 złotych (przed tygodniem 103 złote). W dużym stopniu, podobnie jak przed tygodniem, znacząco wyższe niż przed rokiem nadal były średnie ceny w Portugalii  o 318 złote oraz na Cyprze, kierunkach egipskich i na Majorce  średnio o 237, 210 i 151 złotych. Powiększyły się wzrosty cen na Turcji Egejskiej (z 96 do 168 złotych) i Kanarach (z 55 do 86 złotych), a zmniejszyły na kierunkach greckich (z 79 do 69 złotych). Liderami zwyżek cen w Grecji nadal były Kos i Kreta  o 125 i 90 złotych, a na Kanarach Fuerteventura (+ 112 złotych) zastąpiła dotychczasowego lidera Teneryfę  średni wzrost o 102 złote. Nieco poniżej średniej dla rynku zdrożała Tunezja  o 105 złotych, mniej Bułgaria oraz Maroko  po 20 złotych, a Turecka Riwiera jest obecnie jedynym kierunkiem, który  chociaż symbolicznie, ale potaniał  o 4 złote.

Jeśli chodzi o wiodących organizatorów to w relacji do roku ubiegłego, to blisko cen zeszłorocznych trzymają się coraz tańszy ostatnio Wezyr oraz rynkowy lider, czyli Itaka, a także Grecos Holiday. Ten pierwszy stał się już nawet tańszy niż przed rokiem (o 17 złotych), a pozostała dwójka notuje zwyżki średnich cen ofert znacząco niższe od rynkowej średniej, czyli 40 i 54 złote. Nieco mniej niż przeciętnie wzrosły ceny w  Rainbow Tours, a tylko nieco o więcej systematycznie zbliżające się do poziomów ubiegłorocznych ceny w TUI oraz Exim Tours. Wyższe niż w lutym 2014 roku są ceny biurach Sun & Fun oraz w drożejącej ostatnio Alfa Star. Największą obecnie liczbą najtańszych ofert, czyli na pierwszym lub drugim miejscu we wszystkich 22 analizowanych letnich destynacjach i w trzech kategoriach hoteli dysponują Itaka (33), Rainbow Tours (18) oraz wyraźnie obniżający ostatnio ceny swoich ofert Wezyr Holidays (11). Nadal zaznacza się zwiększana konsekwentnie z tygodnia na tydzień przewaga liczby atrakcyjnych ofert Itaki. Może się to okazać bardzo trafne posunięcie wobec obecnego marazmu na rynku sprzedaży lata i zaznaczającego się umocnienia złotego, a także dalszych perspektyw tego procesu wywołanych europejskim QE i dążeniami do rozwiązania konfliktu na Ukrainie.

Na chwilę obecną z zestawień  bardzo podobnie jak w ostatnich tygodniach wynika, że nadal najwyższą opłacalność na okres wakacji wykazują kierunki bułgarskie oraz tunezyjskie, a także Turcja Egejska i Turecka RiwieraW zakresie niższych kategorii hoteli bardzo opłacalna jest  Kreta, a w zakresie hoteli  5-gwiazdkowych wysoką opłacalność wykazują też kierunki egipskie. Warto też zauważyć, że wraz ze wzrostem kategorii hoteli opłacalność ofert greckich często maleje (ceny szybko rosną), a na kierunkach egipskich jest odwrotnie  wraz ze wzrostem kategorii hoteli względna opłacalność ofert rośnie (ceny rosną stosunkowo niewiele).

Ceny wakacyjnych przelotów (pierwszy tydzień sierpnia) na kierunki turystyczne były w Ryanair  pomijając zwyżki cen biletów na Gran Canarię i Teneryfę  w ostatnim tygodniu dość stabilne, a ich średni poziom wzrósł stosunkowo niewiele, bo o 15 złotych. Nadal spadały natomiast ceny w liniach Wizzair (tym razem średnio o 104 złote), które jak pisaliśmy o tym kilkakrotnie, były po prostu zbyt wysokie. Jeszcze bardziej, bo o około 60 procent (sic!) spadły ceny przelotów na Kanary w tanich liniach Norwegian, które były ostatnio tak kosztowne, że prawdopodobnie nie było na nie popytu.

Najwyższymi wskaźnikami może pochwalić się TUI Poland. Jak mówi prezes Marek Andryszak przyrost jego sprzedaży w porównaniu z tym samym okresem sprzed roku do końca stycznia wyniósł 57 procent, jeśli chodzi o imprezy samolotowe i o 32 procent w kategorii imprez z dojazdem własnym. To wynik wręcz szokujący, trzeba jednak pamiętać, jaki jest punkt odniesienia. Na przełomie 2013 i 2014 roku TUI przeżywało spore kłopoty, ze względu na wymówienie we wrześniu 2013 roku współpracy 500 (dwóm trzecim) swoim agentom. Jak przyznawał wówczas Andryszak, wraz z agentami TUI utracił część klientów – odrzuceni agenci „przekierowali” ich do innych touroperatorów. TUI tym boleśniej odczuł tę sytuację, że jego strata stała się zyskiem dla innych organizatorów.

Jak później wspominał Andryszak, był szczęśliwy, kiedy udało mu się zamknąć w tamtym czasie miesiąc bez straty w liczbie klientów wobec roku poprzedniego. W efekcie nie zanotował żadnego wzrostu sprzedaży. Tymczasem inni touroperatorzy zacierali ręce z zadowolenia, dla porównania – w połowie stycznia 2014 roku Itaka szczyciła się wzrostem 92-procentowym, Rainbow Tours 54-procentowym, a Neckermann 15-procentowym.

Niemniej TUI wykonał imponujący skok. Jak udało się to osiągnąć? Prezes Andryszak przyczyn sukcesu upatruje głównie w sposobie docierania do klientów. – Prawie połowę wyjazdów sprzedajemy teraz w sieci i za pośrednictwem call center – mówi. – Ja i moi konkurenci łowimy w różnych jeziorach. Moje (online) jest małe, ale spokojnie zarzucam w nim sieci, bo inni siedzą jedynie na brzegu z wędkami. Ci inni łowią z kolei sieciami w drugim, dużym jeziorze (offline). Tylko, że jest ich tak wielu, że w wodzie jest gęsto od sieci, aż się czasem plączą. Ja też tam łowię, ale generalnie wolę to mniejsze jezioro, bo mam je prawie wyłącznie dla siebie – wyjaśnia obrazowo.

Andryszak mówi, że ponieważ początkowo ostrożnie planował sezon, teraz rozgląda się za nowymi miejscami w samolotach: – Dokupuję, dokupuję, dokupuję. Tu dwadzieścia, tam trzydzieści foteli. A ponieważ innym touroperatorom sprzedaż nie idzie tak dobrze, jak mnie, nie mam kłopotu ze znalezieniem miejsc.

TUI do końca stycznia sprzedał o 100 procent więcej wyjazdów do Bułgarii, o 80 procent więcej do Turcji, o około 70 procent więcej do Grecji, o 30 procent więcej do Egiptu i o 20 – 25 procent więcej na Wyspy Kanaryjskie.

Również z przychodów, których wzrost ocenia na 2 – 3 procent mniej niż wzrost liczby klientów, Andryszak jest zadowolony.

Jego zdaniem widać, że na rynku turystyki wyjazdowej podaż ofert przewyższa popyt, ale, jak zaznacza, o tej porze roku to normalne. Dopiero w kolejnych miesiącach, touroperatorzy będą ścinali miejsca z tych zaplanowanych na sezon, a ruchy takie będą trwały niemal do ostatniej chwili, czyli do czerwca.

Kolejnym touroperatorem, który może pochwalić się nadwyżką w stosunku do tego samego okresu zeszłego roku jest Rainbow Tours. Wzrost jego sprzedaży na koniec stycznia wyniósł 12,1 procent. O ile rok temu sprzedał 55,6 tysiąca imprez, o tyle w tym roku już 62,3 tysiąca. Daje to około 25 procent wszystkich miejsc, jakie na lato przygotowało biuro podróży.

– Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni z tego wyniku – komentuje wiceprezes tego biura Remigiusz Talarek. – Ostatnie dwa lata przyzwyczaiły nas do bardzo dużych wzrostów ale nie możemy oczekiwać co roku tak spektakularnych wyników. Skupimy się w tej sytuacji na poprawieniu jakości produktów i rentowności naszej działalności...

Analizę Cen Imprez Turystycznych przygotowała TravelDATA, spółka zajmująca się gromadzeniem danych z rynku zorganizowanej  turystyki wyjazdowej. Analiza dotyczy wyjazdów w sezonie letnim 2015. Obejmuje ona okres wysokiego sezonu lata definiowanego jako pierwszy tydzień sierpnia, czyli okres największej liczby wyjazdów wakacyjnych w Polsce i w Europie.  

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close