Sparaliżowane lotniska w USA

Gwałtowny atak zimy na wschodnim wybrzeżu USA. Na lotniskach w stanie Nowy Jork i Michigan część lotów odwołano.

W rejonie Buffalo przeszły gwałtowne burze śnieżne, w ciągu doby spadł metr śniegu. Zginęły cztery osoby, a 10 uznaje się za zaginione. To najostrzejszy atak zimy od 40 lat.

Ponad 50 procent lotów odwołano. Utrudnienia są także na międzynarodowych lotniskach w Chicago, Nowym Jorku i Waszyngtonie. Ponad 50 procent terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych znalazło się pod śniegiem. Zmobilizowano gwardię narodową. Policja na skuterach śnieżnych patroluje boczne drogi i pomaga uwięzionym w samochodach podróżnym. Meteorolodzy przyznają, że to pogoda bardzo nietypowa dla połowy listopada i przypomina raczej mroźny styczeń. Wszystko za sprawą chłodnego frontu arktycznego, który przeszedł zeszłej nocy nad strefą Wielkich Jezior. Chłód dotarł nawet do południowych stanów Wschodniego Wybrzeża — Georgii i Florydy.
A u nas w Białymstoku i Ełku spadł pierwszy śnieg. Wygląda na to, że ciepła jesień w Polsce definitywnie się skończyła. Prognozy na najbliższe dni nie pozostawiają złudzeń: będzie zimno, mokro, a na wschodzie i w górach śnieg.

 

Related News

Comments are closed

© 2014-2018 TURYSTYKA24