Jakie szanse ma Modlin?

Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik roztacza przed Portem Lotniczym Modlin i jego okolicą świetlane perspektywy. Na ile realne?

– Dzięki lotnisku, w najbliższej okolicy rozwija się przedsiębiorczość – mówił marszałek w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową. – Powstają małe firmy, parkingi, hoteliki. Ruch zaczyna się wokół terenów inwestycyjnych w gminach Pomiechówek, Zakroczym, Nowy Dwór Mazowiecki. Samorządy w taki sposób przygotowały plany zagospodarowania przestrzennego, żeby umożliwić inwestowanie. Struzik zdradził, że rozważa włączenie części gruntów w obszar warmińsko-mazurskiej strefy ekonomicznej. Wprawdzie do Olsztyna jest z Modlina bagatela – 177 kilometrów, ale jeśli można studiować na Uniwersytecie Warszawskim w Białymstoku, to czemu nie można byłoby korzystać z mazurskich ulg dla przedsiębiorców na Mazowszu? Zresztą naprawdę każda inicjatywa, która służy rozwojowi przedsiębiorczości i choć trochę pomaga rozwinąć skrzydła biznesowi, zasługuje na wsparcie. Idealnie byłoby, gdyby w Specjalnej Strefie Ekonomicznej znalazła się cała Polska.

Marszałek Struzik nie zapomniał też wspomnieć o perspektywach ożywienia turystyki, w związku z dynamicznym rozwojem lotniska. – Będziemy starali się wykorzystać atrybuty twierdzy Modlin, która może być dużą atrakcją turystyczną i atrybuty Puszczy Kampinoskiej, która może być bardzo silnym magnesem przyciągającym turystów zajmujących się na przykład obserwacją przyrody czy ptaków – mówił.
Niestety nie powiedział, na jakiej podstawie jest przekonany, że „atrybuty twierdzy Modlin” zniechęcą pasażerów Ryanaira do tego, by po wylądowaniu jak najszybciej gnać do pobliskiej Warszawy. I czy nie łatwiej byłoby znaleźć pasjonatów obserwowania ptaków w Puszczy Kampinoskiej w dwumilionowej aglomeracji stołecznej?
Faktem niezbywalnym jest na pewno to, że Port Lotniczy w Modlinie sprawił, że nazwa położonej tuż nad Wisłą miejscowości stała się rozpoznawalna i dzięki temu łatwiej tu ściągnąć inwestycje. Tak to działa wszędzie. Kto słyszałby o Heathrow, gdyby nie było tam londyńskiego lotniska? A im Port Lotniczy będzie lepiej działał, tym bardziej naturalny będzie rozwój Warszawy w stronę północną. Firmy będą chciały mieć blisko lotniska najpierw swoje magazyny, później fabryki, wreszcie osiedla mieszkaniowe. Priorytetem stanie się transport. Szybka kolej połączona z siecią metra i w przyszłości – na pewno – autostrada.
Władze województwa mają tego świadomość. Dlatego inwestują w Port Lotniczy Modlin (są głównym udziałowcem portu). Wkrótce zacznie się budowa terminala cargo. Wciąż rozwija się ruch pasażerski. W tym roku pasażerów będzie prawdopodobnie ok. milion siedemset tysięcy. Plany na przyszły rok – dwa i pół miliona. To wciąż pięć razy mniej niż na Okęciu, ale Modlin ma jeszcze czas, by dogonić warszawskiego giganta. A stolica niemal czterdziestomilionowego kraju potrzebuje dwóch lotnisk międzynarodowych z prawdziwego zdarzenia.

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close