Lux Express: nowy, mocny gracz na polskim rynku transportowym

7 kursów dziennie, stała, jawna cena maksymalna, wnętrze jak w samolocie. Lux Express zrobi zamieszanie na polskiej scenie transportowej.

Lubimy nowości i emocje. A na dzisiejszej konferencji nowego przewoźnika autokarowego Lux Express nie brakowało ani jednego ani drugiego. Estoński gracz wchodzi na polski rynek mocno i odważnie. Nie boi się konfrontacji i zna swoją wartość.

Nic dziwnego, bo ma udokumentowane sukcesy na swoim podwórku. Kiedy w 2007 roku startował z połączeniem Tallinn-Ryga-Wilno, aż 97 procent podróży na tej trasie odbywano samochodami. W pierwszym roku działalności przewiózł 10 tys. pasażerów. W 2014 już 300 tys. Dziś jego udział w rynku wynosi 15 proc. i stale rośnie.

Hannes Saarpuu, prezes Lux Express wierzy, że w Polsce sprawdzi się model ekonomiczny oparty o przejazdy na krótkich trasach, które będą mogły zastąpić podróż samochodem. Duża częstotliwość kursów, luksusowe autokary, z pokładowym wi-fi i systemem osobistej rozrywki na tabletach, pozwolą jeżdżącym w celach biznesowych elastycznie dostosować podróż do swoich potrzeb,  a zamiast za kółkiem spędzić ten czas na wymianie maili czy czytaniu książki.

Estoński przewoźnik startuje 5 marca na razie tylko na trasie Warszawa – Kraków, ale ma ambitne plany. – Ruszamy z pięcioma autokarami, ale do czerwca będziemy mieli ich 15, a do 2020 r. 70-80 pojazdów. Każdego roku będziemy otwierać 2-3 nowe połączenia i to nie tylko do największych miast. Widzimy duży potencjał w takich kierunkach jak Toruń, Kielce czy Olsztyn – powiedział Hannes Saarpuu.

Przewoźnik będzie kursował z dworca Warszawa Wilanowska do dworca autobusowego w Krakowie. Z Warszawy do Krakowa pojedzie aż siedem kursów dziennie. Bilety będzie można rezerwować od 17 lutego. Przewoźnik na swoich autokarach podaje nie minimalną (jak PolskiBus) stawkę za podróż, a maksymalną – 59 złotych. Pojawią się też promocyjne bilety w cenie 15 zł. Średnia cena ma wynieść 30-40 zł i będzie zależała od momentu rezerwacji. Bilet będzie można także kupić u kierowcy w cenie 59 zł.

Lux Express ma się wyróżniać na tle konkurentów przede wszystkim komfortem podróży – w autokarach są wygodne fotele z większą ilością miejsca na nogi, pokładowe wi-fi, oraz – podobnie jak w samolotach – osobiste systemy multimedialne wbudowane w zagłówki poprzedzających foteli. Pasażerom w cenie biletu serwowane są przekąski i gorące napoje. Co ważne – fotele są numerowane, więc w przeciwieństwie do PolskiegoBusa nie będzie walki o to, kto pierwszy wejdzie na pokład i zajmie lepsze miejsce.

Lux Express proponuje także system zniżek – od 10 do 80 proc. dla dzieci, młodzieży i emerytów oraz program lojalnościowy, w którym w zależności od liczby przejechanych kursów dostajemy stały rabat w wysokości 15-40 proc.

Lux liczy, że do końca roku przewiezie przynajmniej pół miliona pasażerów, przez co staje się poważnym konkurentem dla innych przewoźników operujących na tej trasie. Konkuruje z Intercity, które od grudnia kursuje ze stolicy do Krakowa z Pendolino. Pod względem czasowym pociąg jest i będzie bezkonkurencyjny – według rozkładu kursuje w 2 godz. 28 minut. Lux Express ma pokonywać tę trasę w 4 godz. 25 minut, czyli ponad pół godziny krócej niż Polski Bus, który zatrzymuje się w Kielcach. W tym rozdaniu przewoźnicy autokarowi wygrywają jednak ceną.

Czy nowy przewoźnik zamiesza na polskim rynku transportowym? Na pewno. Pytanie tylko, jak bardzo.

Related News

One Response

Leave a Reply
  1. Autokar Toruń
    Lut 11, 2015 - 04:06 PM

    Im więcej przewoźników tym lepiej. Miejmy nadzieję, że mu się uda.

© 2014-2018 TURYSTYKA24