Marek Śliwka: Sylwester w Tadż Mahal, na narty do Kim Dzong Una

Maratończyk, wielbiciel sportów ekstremalnych i mocnych wrażeń. Wizjoner. Wysyła swoich klientów (i, co ważne, bezpiecznie przywozi z powrotem do Polski) w takie miejsca, o których innym touroperatorom nawet się nie śniło. O nowych trendach w turystyce z Markiem Śliwką, właścicielem Logos Travel, rozmawia Grzegorz Micuła.

TURYSTYKA24: Co w tym roku jest sylwestrowym przebojem?
MAREK ŚLIWKA: Nowość w naszym katalogu: „Indie dla wybrednych”. Program jest ułożony z myślą o tych, którzy nie dysponują nadmiarem czasu, a chcieliby zobaczyć największe indyjskie hity. Dajemy tu najlepsze hotele i doskonałego, doświadczonego pilota. To nasza perełka, która się doskonale sprzedaje. Sylwester rozszedł się w całości. Wyjazd trwa tylko 12 dni i jest o połowę krótszy w stosunku do naszego standardu.

Ludzie mają coraz mniej czasu.
Jesteśmy od lat wierni naszej filozofii, żeby odwiedzane kraje pokazywać szczegółowo i dokładnie. Tych długich i ambitnych programów jest w naszym katalogu większość. Ale zdajemy sobie sprawę z tego, w którą stronę zmierza świat i dlatego z naszą ofertą docieramy do nowego typu klientów. W ramach tej filozofii proponujemy wyjazd na Alaskę – krótszy i o wyższym standardzie, który jest przeciwwagą dla naszego programu Kanada-Zachodnia – Alaska. Dzięki temu trafiamy do dwóch, całkowicie różnych grup klientów. I tak jak się tego spodziewaliśmy, sprzedaż ekskluzywnej Alaski ruszyła z dużym impetem. Dzięki normalizacji sytuacji w Iranie poszerzyliśmy naszą ofertę wprowadzając 9-cio dniowy program z Iranem, Azerbejdżanem i Gruzją. Tam również ruszyła sprzedaż, co dowodzi że jest popyt na tego typu krótkie i luksusowe programy.

Iran? Azerbejdżan? Aż boję się zapytać, gdzie Pan wysyła turystów na narty.
Mamy ciekawy program wyjazdu na narty do ośrodka narciarskiego Masik w Korei Północnej, połączony ze zwiedzaniem tego ostatniego już kraju ortodoksyjnego komunizmu. W związku z wygasającym już chyba konfliktem zbrojnym na Ukrainie, mocno postawiliśmy na Rosję wprowadzając kolejne programy ze zwiedzaniem dalekiego wschodu Syberii: Jakucji, Magadanu i Kołymy. Sporym zainteresowaniem cieszy się też „Rosja w zimowej odsłonie” – program wyjazdu na daleką północ kraju ze zwiedzaniem Uralu i wizytą u Nieńców – autochtonów z dalekiej północy kontynentu.

Jeśli narty w Korei Północnej i zimowe wyprawy na północ Syberii są dla Pana jednym z wielu standardowych programów dla turystów, to co nazwie Pan turystyką ekstremalną?
Absolutną nowością na polskim rynku jest katalog „Biegaj i zwiedzaj – maratony na 7 kontynentach”, przeznaczony wyłącznie dla biegaczy. A w nim m.in. maraton na Antarktydzie, w Rosji po zamarzniętym Bajkale, w stolicy Korei Północnej Pjongjangu, w Bhutanie i wiele innych. Wymyśliliśmy też z Przemkiem Walewskim, szefem Poland Running Academy i zarazem twórcą portalu dla biegaczy www.wszystkoobieganiu.pl ambitny program Korony Ekstremalnych Maratonów Świata. Powołaliśmy kapitułę, która będzie przyznawać uczestnikom maratonów, niezależnie od miejsca, które zajmą, certyfikaty potwierdzające zdobycie przez nich „Korony Maratonów Świata”. Więcej informacji na ten temat znajduje się na naszej stronie: www.wyprawy.pl. Innym programem skierowanym do aktywnych turystów są dalekie wyprawy rowerowe, m.in. do Wietnamu i Mongolii. Jestem bardzo zadowolony, że te propozycje cieszą się wśród naszych klientów coraz większym wzięciem i obiecuję, że tego typu ofert będzie w naszym katalogu coraz więcej.

Ekstremalne maratony to także Pana hobby. Jest Pan uważany za najlepszego biegacza wśród touroperatorów i najlepszego touroperatora wśród biegaczy.
Biegam już kilkanaście lat. W 2014 roku przebiegłem kilka maratonów i biegów długodystansowych. Ścigałem się w marcu po zamarzniętym Bajkale, później po wulkanach Etiopii, rywalizując z tamtejszymi zawodnikami uważanymi za najlepszych biegaczy świata. W 2015 roku planuję przebiec kolejny ekstremalny maraton na Antarktydzie, w czerwcu na dalekiej północy Kanady, a w sierpniu, jeśli organizm nie odmówi posłuszeństwa, zamierzam wybrać się na maraton w samym sercu gorącej Australii. Moim dalekosiężnym celem jest nasza Korona Ekstremalnych Maratonów Świata. No cóż, jako szef muszę dawać dobry przykład.

 

Marek Śliwka biega z dzieciakami w afrykańskim Kongo.

Marek Śliwka biega z dzieciakami w afrykańskim Kongo.

 

Korea Północna. Tu szef Logos Travel wysyła turystów na narty.

Korea Północna. Tu szef Logos Travel wysyła turystów na narty.

 

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close