Mniejszy ruch w biurach przez pogodę?

Trzeci pełny tydzień czerwca po raz trzeci z kolei pokazał ujemną dynamikę wzrostu sprzedaży wycieczek lotniczych, tym razem w wysokości minus 11,6 procent.

Zdaniem analityków Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata „winowajcą” takiej sytuacji był w dużym stopniu długi weekend, który zaabsorbował część klientów innymi sprawami niż rezerwacje wakacyjnych wyjazdów. Pocieszającymi elementami są, że raportowana dynamika wzrostu w systemie MerlinX jest najprawdopodobniej nieco słabsza od rzeczywistej dynamiki ogólno rynkowej oraz to, że uwzględniając szacowany wpływ długiego weekendu, trend dynamiki sprzedaży zaczął wykazywać już symptomy poprawy.

Z ostatniego raportu MerlinX oraz z innych statystyk wynika, że ostatnio przyspieszyła sprzedaż Bułgarii, Turcji i Albanii, które powiększają udział w rynku pod względem zarezerwowanych już wycieczek na sezon letni. Może to oznaczać ożywianie się zakupów wakacyjnych wyjazdów w obszarze tzw. Polski B, która nadal preferuje kierunki bardziej przystępne cenowo z oczywistych przyczyn ekonomicznych. W takiej sytuacji i w obliczu coraz bardziej atrakcyjnych ofert wyjazdów do Egiptu widoczne obecnie niewielkie spadki skumulowanego udziału tego kraju w ogólnej sprzedaży mogą zostać zatrzymane.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał wyniki oceny przyszłej i bieżącej koniunktury, które okazały się najwyższe w historii prowadzenie tych badań. Zachwyt wywołany kolejną poprawą wyników dotyczy jednak wskaźników zbiorczych, ale ich szczegółowy rozkład jest niekorzystny dla turystyki. Poprawie uległy bowiem (średnio o 3,4 punktu) wskaźniki związane z sytuacją ekonomiczną kraju (co jest obecnie dość oczywiste), zaś dużo gorzej wypadł wzrost wskaźników związanych z sytuacją gospodarstw domowych (średnio o 0,8 punktu), a zwłaszcza szczególnie słabo zaprezentował się kluczowy dla turystyki wskaźnik oceny ich przyszłej sytuacji, czyli wyprzedzający, który wzrósł jedynie o 0,1 punktu. Równie mizernie wypadł częściowo skorelowany z nim wskaźnik skłonności do dokonywania tzw. ważnych zakupów (czyli w jakiejś części również zagranicznych wakacji), który wzrósł również wyraźnie poniżej normy, bo o 0,3 punktu.

Tak kosmetyczne wzrosty w otoczeniu ogólnej dużej euforii konsumenckiej mogą de facto oznaczać nawet pewien spadek, ponieważ bardzo dobre nastroje bieżące mają naturalną tendencję do częściowego przenoszenia się również na wskaźniki wyprzedzające. Ostrożne podejście do dużych i niekoniecznie niezbędnych wydatków może sygnalizować – obok słabej sprzedaży zagranicznych wakacji – także drugi z kolei miesiąc, w którym poniżej normy pozostaje, dużo wyższa zwykle od przeciętnej średniej, sprzedaż pojazdów samochodowych, motocykli i części.

Według Instytutu Traveldata, agenci potwierdzają nieco ślamazarną sprzedaż w ostatnich tygodniach, ale część z nich ma na ten temat całkiem ciekawy pogląd wynikający z obserwacji relatywnie dużej liczby rozmów i zapytań, a jednocześnie dziwnie małej liczby wynikających z nich decyzji. Klienci zachowują się tak jak gdyby nie dostrzegali w pełni upływającego czasu i nie zauważali, że wakacje są już tuż za pasem. Winę za te odwlekane reakcje niektórzy z nich przypisują słabej pogodowo wiośnie, które sprawia, że subiektywnie wrażenie jest takie, że pora roku jest wcześniejsza niż wynika to z rzeczywistego kalendarza. Zjawisko inercyjności wpływu pogody jest znane w procesach decydowania o weekendowych wyjazdach na dacze (i związanym z tym ruchem drogowym), ale zupełnie możliwe, że dotyczy to również decydowania o większych wyjazdach wakacyjnych.

Jeśli tak jest rzeczywiście, to oznacza to, że na sprzedaż oddziałuje dodatkowo czynnik nieco usypiającej klientów pogody. Najbliższy przebieg sprzedaży może pokazać istotność takiego związku. Kwestia badania wpływu różnych czynników na bieżącą sprzedaż ma również duże, a może nawet bardzo duże znaczenie dla touroperatorów, gdyż pozwala optymalizować ceny nie ex post w relacji do występującego popytu (formuły cenotwórcze jakby pierwszej generacji), ale do antycypowanego popytu (jakby druga generacja), co w przypadku bardzo niskich marż na których operują organizatorzy może mieć relatywnie duże znaczenie dla osiąganej przez nich rentowności, znacznie większe niż w operujących na wysokich marżach tanich liniach Ryanair.

Zestawienie przygotowane przez Instytut Traveldata, obejmuje porównanie cen dla wylotów w wysokim sezonie letnim 2017 definiowanym jako pierwszy pełny tydzień tydzień sierpnia (07.08-13.08 2017), zebranych w dniu 22 czerwca tego roku z cenami z dnia 15 czerwca, a w porównaniach rok do roku z cenami z dnia 20 czerwca 2016 roku.

Po trzech czerwcowych zniżkach (o 12, 12 i 13 złotych) w kolejnym tygodniu średnia cena odnotowała już wzrost o 19 złotych. Największe zwyżki średnich cen imprez zanotowano na Marsa Alam – o 133 złote (ostatnio silnie taniała – o 106 złotych) oraz na Gran Canarii i w Maroku – o 71 i 65 złotych, a największe zniżki wystąpiły na Lanzarote – o 70 złotych oraz greckich Chalkidiki i Korfu – o 40 i 23 złote. Przed rokiem o tej samej porze średnie ceny również wzrosły i to w podobnym stopniu – o średnio 17 złotych.

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z okresu pierwszego pełnego tygodnia sierpnia 2017 wskazuje, że obecna średnia cena jest wyższa wobec średniej ceny dla poprzedniego sezonu o 227 złotych i była to największa skala wzrostu w okresie ostatnich 9 tygodni. Przed rokiem tej samej porze średnia różnica cen rok do roku była również dodatnia, ale wyniosła zaledwie 20 złotych.

Niezmiennie i znacząco wyższe ceny wycieczek w tym roku mogą być po części skutkiem znacznie silniejszego tegorocznego popytu bazującego ciągle jeszcze na wpływie dość dynamicznie rosnących wcześniej dochodach gospodarstw domowych, jak również wysokiego stopnia wyprzedania najatrakcyjniejszych ofert w najbardziej dynamicznych biurach podróży. Bieżącej sprzedaży nadal dobrze służą stopniowo ustępujące obawy przed zagrożeniem terroryzmem w atrakcyjnych dla turystów regionach wypoczynku.

W kierunku zniżek cen zaczęły wpływać istotne czynniki wpływające na koszty wycieczek takie jak ceny paliwa lotniczego i kursy głównych walut. Te pierwsze spadły do najniższego poziomu w tym sezonie turystycznym i wyniosły 2,10 zł/litr wobec 2,18 zł/litr przed rokiem, a zatem były niższe rok do roku o ponad 3,7 procent (poprzednio były niższe o 4,5 i 2 procent, a wcześniej wyższe o 1, 4, 7, 8, 10, 19, 24, 30, 23 i 17 procent). Dla porównania jak bardzo spadły ceny paliwa w relacji z sezonami 2015 i 2014 przypominamy że wynosiły one wtedy odpowiednio 2,57 i 3,09 zł/litr. Równie wyraźnie w kierunku obniżek średnich cen wycieczek działa silniejszy złoty, bowiem w relacji rok do roku umocnił się on wobec amerykańskiego dolara i euro o średnio około 3,5 procent. Łączny wpływ cen paliw i kursów walut wywiera wpływ w kierunku zniżki średnich cen imprez turystycznych w przybliżeniu w granicach 65-80 złotych.

Spośród dużych kierunków pozycję lidera wzrostów cen wobec poprzedniego sezonu wśród najważniejszych dla polskich turystów kierunków lecz z niewielką przewagą nadal utrzymuje Grecja z średnim wzrostem cen o 287 złotych (poprzednio było to 281, 274, 259, 287, 279, 303, 262, 293 i 320 złotych). Największe średnie zwyżki cen już tradycyjnie zanotowała Kreta – o 466 złotych, mniejsze Korfu – o 328 złotych, jeszcze mniejsze Rodos, Kos i Zakintos – o 287, 286 i 184 złote, a najmniejszy wzrost cen wystąpił na relatywnie drogim przed rokiem Chalkidiki – średnio o zaledwie 55 złotych.

Na etatową pozycję wicelidera wzrostów cen po jednym tygodniu nieobecności powróciły Wyspy Kanaryjskie, które były droższe średnio o 282 złote niż przed rokiem (wcześniej były droższe o 169, 207, 223, 268, 236, 194, 207, 274 i 356 złotych). Największy dodatni wpływ na tę zwyżkę wywierały Gran Canaria i Lanzarote, gdzie ceny były wyższe o 494 i 311 złotych, zaś kierunkiem o wyraźnie najłagodniejszym wzroście cen rok do roku stała się teraz Teneryfa, na której ceny zwyżkowały tylko o 64 złote, jako skutek generalnie malejących od dwóch miesięcy wzrostów cen na tej wyspie. Szczyt różnicy cen rok do roku na tej wyspie wystąpił w połowie kwietnia i wyniósł 601 złotych.

Z drugiej na trzecią pozycję listy zwyżek cen wśród najważniejszych kierunków powróciła Turcja, gdzie średnie ceny stały się wyższe niż przed rokiem o 261 złotych (poprzednio były wyższe o 221, 195, 198, 141, 101, 88, 60, 79 i 147 złotych). Ceny wycieczek do Turcji, a zwłaszcza do wykazującej przez dłuższy czas słabsze zainteresowanie turystów Turcji Egejskiej, wykazują od kilku tygodni dość silną tendencję do wzrostu, który może utrudnić konkurencję z wykazującą ostatnio ponowny wyraźny powrót do łask turystów Bułgarią. Niemniej jednak perspektywy popytu na wyjazdy do Turcji są nadal korzystne, gdyż rodakom nie przeszkadza specyficzna polityka wewnętrzna prowadzona przez tureckiego prezydenta, a za to doceniają wysoką jakość hoteli oraz serwisu w tym kraju.

Na czwartej pozycji pozostała Bułgaria, której ceny wróciły do poziomu wyższego niż przed rokiem, tym razem o 31 złotych (poprzednio były niższe o 6 złotych, wcześniej wyższe o 5 złotych i niższe o 19 złotych, a jeszcze wcześniej wyższe o 45, 77, 104, 78, 118 i 136 złotych). Opiniom, popytowi i cenom w Bułgarii nieco wprawdzie przeszkadzają zeszłoroczne reklamacji zgłaszane przez polskich turystów, ale wspiera ostatnie ożywienie zakupów wakacji, co może być istotną przyczyną widocznego ostatnio przyspieszenia sprzedaży tego kierunku.

Pomimo ostatniego dość istotnego wzrostu średnich cen bieżących oraz rok do roku, na ostatniej (piątej) pozycji na liście zwyżek pozostał Egipt, gdzie średnie ceny były o 39 złotych niższe niż przed rokiem (poprzednio były niższe o 164, 48 i 25 złotych, a wcześniej wyższe o 81, 77, 99, 125, 84 i 129 złotych). Jest to głównie wpływ obniżonych cen w Hurghadzie – w ostatnim tygodniu wzrosły one wprawdzie o 4 złote, ale wcześniej trzykrotnie spadały o 55, 66 i 96 złotych, co w dużej mierze skutkowało tym, że kierunek ten był tańszy o 308 złotych niż przed rokiem. Popytowi na wyjazdy do Egiptu przejściowo nieco zaszkodziły kwietniowe zamachy na koptyjskie kościoły w północnym Egipcie, a w maju niejasna sprawa śmierci polskiej turystki w egipskim szpitalu, a obecnie osłabia go silna konkurencja Bułgarii i Turcji, które sprzedają się relatywnie nieco lepiej. Ponieważ marże w Egipcie stały się w tym sezonie relatywnie wysokie, to pozwalają organizatorom na dokonywanie znacznych dostosowawczych korekt cen w zależności od kształtowania się relacji popytu do nieco zbyt dużej (zwłaszcza w Hurghadzie) podaży wycieczek.

Z mniejszych kierunków największe zwyżki cen rok do roku nadal notowała Majorka – o średnio o 429 złotych, w nieco mniejszym stopniu wzrosły ceny wycieczek do Maroka, Portugalii oraz na Cypr i Maltę – o odpowiednio 276, 266, 230 i 224 złote, a w zdecydowanie najmniejszym do Tunezji – o średnio 57 złotych.

Porównania zmian cen rok do roku u głównych organizatorów turystyki wskazują, że w ostatnim tygodniu biurem o wyraźnie najniższym wzroście średnich cen rok do roku była ponownie Itaka, w której ceny przewyższyły zeszłoroczne o około 115 złotych, a większe zwyżki średnich cen rok do roku, ale niższe od średniej (teraz jest to 227 złotych) wystąpiły w biurach Neckermann Polska, Coral Travel Wezyr i Exim Tours (o około 180, 205 i 210 złotych), ale pierwsze i ostatnie biura były relatywnie drogie przed rokiem. W pozostałych dużych biurach roczne zwyżki średnich cen przekraczały przeciętną i mieściły się w granicach 360 – 430 złotych.

W tym, co dla turystów ma większe znaczenie, czyli w liczbie najatrakcyjniejszych poziomów bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach (dołączyły Malta i Albania) i w trzech kategoriach hoteli, to tym razem po raz pierwszy w tym sezonie (czyli od początku sprzedaży first minute) pozycję lidera uzyskało biuro Rainbow z liczbą 24 najbardziej atrakcyjnych ofert (poprzednio 23 oferty), które wyprzedziło etatowego dotąd lidera Itakę (22 oferty) i biuro Coral Travel Wezyr (20 ofert). Przed rokiem o tej porze liderem liczby atrakcyjnych ofert także było biuro Rainbow z liczbą 25 takich ofert przed biurami Itaka i Exim Tours (18 i 15 ofert).

Warto zauważyć podobną sytuację w sezonach 2017 i 2016 zmian pozycji lidera w wakacyjnym okresie sprzedaży, co świadczyć może o konsekwentnym trzymaniu się naszych liderów turystyki wyjazdowej nieco odmiennych koncepcji sprzedażowych, które jednakże w czasie sezonu rozsądnie się uzupełniają.
Pozycję lidera Rainbow zawdzięcza zwłaszcza znacznej liczbie najatrakcyjniejszych ofert w hotelach 3* (dużą liczbę takich ofert ma też obecnie biuro TUI), podczas gdy Itaka zajmuje pozycje zdecydowanego i samotnego lidera w kategorii wyższej półki, czyli hoteli 5*. Warto również i w tym miejscu zauważyć, że przed dekadą sytuacja w tym względzie była kierunkowo odwrotna. Świadczy to o daleko posuniętych strategicznych zmianach ewolucyjnych w polskiej branży zorganizowanej turystyki wyjazdowej, w której niektórzy organizatorzy aktywnie poszukują swojego najbardziej odpowiadającego im biznesowego pozycjonowania.

Spośród mniejszych organizatorów wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji oferują obecnie biura Net Holiday z liczbą 11 ofert oraz Best Reisen i Sun & Fun- po 6 takich ofert.

Po dwóch wcześniejszych wzrostach i ubiegłotygodniowym spadku, średnie ceny przelotów na kierunkach turystycznych wobec ostatniego zestawienia w liniach Ryanair z wylotami w badanym okresie (7-13 sierpnia) odnotowały nieduży wzrost, a mianowicie z 723 do 736 złotych, czyli o 13 złotych lub o 1,8 procent.

Wzrost cen na kierunkach kanaryjskich był jednakże symboliczny – z 1012 do 1017 złotych, czyli wyniósł 5 złotych lub 0,5 procent, a na pozostałych kierunkach średnie ceny wzrosły w nieco większym stopniu – z 665 do 680 złotych, a zatem o 15 złotych lub 2,3 procent. Największe zwyżki cen przelotów miały miejsce na trasach z Wrocławia na Teneryfę – o 370 złotych i z Krakowa do Chanii – o 315 złotych, a zniżki z Warszawy i z Wrocławia do Lizbony – o 560 i 355 złotych.

Średnie ceny w liniach Wizzair po raz odwróciły trend i tym razem wzrosły o średnio 82 złote, z 657 złotych do 739 złotych, czyli o 12,5 procent (poprzednio spadły o 81 złotych, wcześniej wzrosły o 16 złotych, a jeszcze wcześniej spadły o 156 złotych i wzrosły o 207 złotych). Najbardziej zdrożały przeloty z Warszawy na Alicante i do Burgas – o 170 i 166 złotych, a staniały z Warszawy na Teneryfę i do Lizbony – o 110 i 95 złotych.

W porównaniach rok do roku średnie ceny w liniach Ryanair na kierunkach turystycznych spadły z 773 złotych do 743 złotych, a zatem stały się niższe o 30 złotych lub o 3,9 procent (poprzednio były wyższe o 47, 64 i 51 złotych, a wcześniej niższe o 41 i 8 złotych). Średnie ceny przelotów na kierunkach kanaryjskich były niższe o 18 złotych (1,7 procent) i wyniosły 1017 wobec 1035 złotych przed rokiem, a na pozostałych kierunkach spadły rok do roku z 716 do 683 złotych, a zatem o 33 złote lub 4,6 procent. Najwięcej rok do roku zniżkowały ceny rejsów z Krakowa do Barcelony i z Warszawy do Lizbony – o 399 i 320 złotych, a wzrosły na połączeniach z Warszawy do Chanii i do Aten – o średnio 286 i 263 złote.

W liniach Wizzair po ostatnim wzroście średnie ceny stały się już tylko niewiele niższe niż przed rokiem, a mianowicie o 18 złotych (poprzednio ceny były niższe o 117 złotych, wcześniej wyższe o 20, 13 i 210 złotych oraz jednokrotnie niższe o 72 złote, ale jeszcze wcześniej wyższe o 113, 86, 94, 64, 227, 33, 317 i 283 złote). Najbardziej rok do roku zniżkowały ceny rejsów z Warszawy na Cypr i Sycylię – o 280 i 200 złotych, a zwyżkowały z Warszawy do Alicante i Barcelony – o 260 i 186 złotych.

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close