Paweł Niewiadomski: Nadchodzą dobre czasy

Prezes Polskiej Izby Turystyki to bez wątpienia najmocniejszy głos przedsiębiorców z branży. Paweł Niewiadomski, w rozmowie z redaktorem naczelnym portalu TURYSTYKA24 Sergiuszem Pinkwartem, podsumowuje swoje dokonania w połowie kadencji, ocenia stan, w którym znajduje się polska turystyka i apeluje do nowego Ministra.

TURYSTYKA24: Jaka jest kondycja branży turystycznej? Otwieramy szampana, czy bijemy na alarm?
Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki: Uważam, że kondycja branży jest obecnie niezła, ale to jeszcze nie powód, by otwierać szampana i osiadać na laurach. Za nami okres dość stabilny, wręcz traktowany zachowawczo przez wielu touroperatorów. Poprawiająca się sytuacja gospodarcza kraju będzie skutkowała okresem bardziej dynamicznym i rozwojowym, ale opatrzonym nieco większym ryzykiem. Turystyka krajowa wchodzi w zupełnie nowy etap, wiele inwestycji turystycznych i około-turystycznych zostało zrealizowanych w ramach funduszy europejskich. Teraz tak naprawdę wkraczamy w okres, kiedy inwestycje te muszą obronić się rynkowo i konkurencyjnie. Polska zmieniła się bardzo pod względem infrastruktury turystycznej, zwiększyła się dostępność, poprawiono komunikację. Rozpoczął się okres, który musimy wykorzystać na skuteczną promocję. Myślę, że nadchodzi dobry czas dla przedsiębiorców na budowanie solidnych fundamentów i podstaw działalności, tak by w przyszłości na wypadek kryzysu nie okazało się, że ich firmy to przysłowiowe zamki na piasku. To pora na staranne planowanie rozwoju i na inwestycje, dla których trzeba stwarzać odpowiedni klimat. I to jest także ważne wyzwanie, przed którymi stoi Polska Izba Turystyki.

PIT to ponad 500 podmiotów, czasem o rozbieżnych interesach. Jak Pan wypracowuje wspólne stanowisko tak różnych przedsiębiorców?
Rzeczywiście, w Izbie ścierają się różne poglądy: firm małych i dużych, touroperatorów i agentów turystycznych, przewoźników, pilotów i przewodników, czy hotelarzy. Ta różnorodność jest największą siłą PIT i daje jej ogromną przewagę w stosunku do organizacji prezentujących tylko jeden punkt widzenia. Oczywiście, są sytuacje, w których wypracowanie wspólnego stanowiska wymaga czasu, głębszego zaangażowania i konsekwentnego działania. Ale jednocześnie daje gwarancję, że stanowisko to jest faktycznie głosem całej branży, a nie konkretnej grupy interesów.

Obejmując stanowisko prezesa PIT mówił Pan, że zmian wymaga organizacja pracy i przepływ informacji. Jak to teraz wygląda?
W naszych działaniach wykorzystujemy nowe kanały informacji, Nie zrezygnowaliśmy jednak z tych tradycyjnych, lecz zmodyfikowaliśmy je i udrożniliśmy. Uruchomiliśmy otwarty profil Izby na Facebooku oraz profile zamknięte, zgodne z zakresem działań stałych Komisji Problemowych PIT.

Kontaktujecie się z członkami PIT za pomocą Facebooka?
Nie tylko. Rozsyłamy do członków Izby oraz do mediów nasz newsletter – „InfoPIT”, przesyłamy komunikaty, zamieszczamy aktualne informacje na stronie internetowej. Witrynę tę będziemy w tym roku znacząco zmieniali tak, by stała się bardziej atrakcyjna i przyjazna dla użytkowników. Strona internetowa posiada część ograniczoną hasłem, dostępną tylko dla członków Izby. Pojawiają się tam m. in. newslettery podatkowe oraz inne materiały przydatne do prowadzenia biznesu turystycznego. Oprócz zwykłych spotkań osobistych wprowadziliśmy coraz szerzej stosowane telekonferencje, ułatwiające szybką komunikację i ograniczające koszty.

Dla Baracka Obamy najważniejszym elementem prezydentury w USA była reforma opieki zdrowotnej. Co jest dla Pana tym najbardziej ambitnym celem, który chce Pan zrealizować za swojej kadencji?
Przede wszystkim, chciałbym uświadomić tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, jaka jest rola turystyki w polskiej gospodarce. Niestety, jej znaczenie jest ciągle niedoceniane, co powoduje osłabienie pozycji przedsiębiorców działających w tej branży. Koncentrujemy się na zmianie tej sytuacji, aby nasi członkowie, legalnie działający przedsiębiorcy, mogli pracować w normalnych warunkach i czerpać satysfakcję z faktu, że ich działania są dostrzegane i doceniane. A prowadzony przez nich biznes przynosi państwu Polskiemu dochody, które mają znaczny udział w PKB.

Brzmi to jak apel do nowego Ministra Turystyki.
Bo oczekiwania branży turystycznej wobec organów Państwa, odpowiedzialnych za stworzenie przedsiębiorcom optymalnych warunków do pracy, są bardzo duże. Tym bardziej, że do końca tej kadencji rządu pozostało niewiele czasu. Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się już w październiku tego roku.

Co minister w tak krótkim czasie powinien zrobić?
Oczekujemy przygotowania konkretnego harmonogramu prac i określenia celów krótkookresowych. Powinien się wśród nich znaleźć m.in. temat opodatkowania zaliczek podatkiem VAT. My ze swej strony deklarujemy gotowość współpracy i pełne zaangażowanie w działania na rzecz przedsiębiorców turystycznych. Bardzo liczymy na jeszcze większe zaangażowanie ministerstwa w tematykę szeroko rozumianej promocji Polski. Liczymy także na wzmocnienie działań POT. Obecnie, po przeprowadzeniu dużych inwestycji w infrastrukturę turystyczną w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, potrzebne są jeszcze silniejsze działania promocyjne.

A jakie są najważniejsze cele PIT na 2015 rok?
Z pewnością jednym z najważniejszych tematów jest uporządkowanie kwestii związanych z opodatkowaniem zaliczek podatkiem VAT. Oprócz tego planujemy organizację obchodów 25-lecia Izby, dalsze budowanie partnerskich relacji z MSiT oraz zacieśnienie współpracy z POT, a także organizację wyjazdowego Kongresu. Wśród naszych celów znajduje się kilka nowych inicjatyw. W jeszcze większym stopniu będziemy angażowali się w problematykę turystyki przyjazdowej. Zamierzamy też zintensyfikować działania w zakresie identyfikacji barier w rozwoju turystyki, a także promowaniu jakości w biznesie i walki z szarą strefą.

Promowanie jakości i walka z szarą strefą? Tu chyba przydałaby się rewolucja!
Nie jestem zwolennikiem rewolucji. Uważam, że w obecnej sytuacji wystarczy skuteczne prawo. Powinno ono zabezpieczać interesy legalnie działających przedsiębiorców, płacących podatki i oczekujących równego traktowania podmiotów. Tylko tyle, a z drugiej strony aż tyle, bo przecież kolejne rządy nie są w stanie poradzić sobie z wyeliminowaniem szarej strefy. Spotykamy się z coraz liczniejszymi przypadkami zaburzenia zasad konkurencji.

A co PIT może z tym zrobić?
Polska Izba Turystyki jest organizacją reprezentującą interesy przedsiębiorców wobec instytucji państwowych i samorządowych, która aktywnie działa na rzecz zmiany prawa. Jako jedyni reprezentujemy interes polskiej branży turystycznej na forum międzynarodowym. Jako członek ECTAA Polska Izba Turystyki z jednej strony korzysta z doświadczeń organizacji turystycznych innych krajów, a z drugiej strony wpływa na kształt uchwalanego w Unii Europejskiej prawa.

Szara strefa i co za tym idzie nierówna konkurencja to nie jedyny kłopot przedsiębiorców. Kłody pod nogi rzuca im administracja państwowa. Były plany stworzenia największej w Europie Środkowej stacji narciarskiej: Siedmiu Dolin – na przeszkodzie stanęły problemy z dyrekcją Lasów Państwowych.
Problemy ośrodków turystycznych położonych na terenach należących do Lasów Państwowych są złożone i wynikają w wielu przypadkach z zaszłości historycznych. Polska Izba Turystyki powołała specjalny zespół, który zajmuje się tym tematem. Spotkania z Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych doprowadziły do przełomu. W ich efekcie wystosowano do dyrekcji regionalnych zalecenia ogólne dotyczące przedłużania umów dzierżawy/najmu. Rozmowy dotyczyły również kwestii nabywania nieruchomości, wysokości czynszów, zamiany innego terenu leśnego na teren dzierżawiony oraz prowadzenia inwestycji na dzierżawionych terenach. Obecnie rozmowy na szczeblu regionalnym dotyczą konkretnych problemów w poszczególnych województwach. PIT podtrzymuje stanowisko, że należy ustawowo uregulować przedmiotowe sprawy tak, aby stworzyć po stronie dzierżawców stabilne podstawy prowadzenia działalności turystycznej.

Litwa właśnie dołączyła do strefy euro. Jakie jest stanowisko PIT w kwestii wprowadzenia euro w Polsce?
Jak to zwykle bywa w takiej sytuacji, widzimy zarówno zalety, jak i wady tej decyzji. Z jednej strony, obawy może budzić zagrożenie wzrostem cen i zmniejszeniem atrakcyjności Polski jako kierunku turystyki przyjazdowej. Z drugiej, pozytywnym skutkiem byłoby ograniczenie ryzyka walutowego i uproszczenie rozliczeń w transakcjach międzynarodowych. Decyzja w tej sprawie to kwestia przyszłości. Do tej pory PIT wynegocjował dla swoich członków bardzo atrakcyjny pod względem finansowym sposób wymiany walut, we współpracy z internetowym kantorem jednego z polskich banków.

Z czego jest Pan najbardziej dumny spośród dotychczasowych osiągnięć w funkcji prezesa PIT?
Nie popadam w samozadowolenie, bo mam świadomość, ile problemów czeka na rozwiązanie. Jednak uważam, że ważna była zmiana nastawienia do naszych członków, a także zwiększenie zaangażowania ich przedstawicieli w działania naszej organizacji. Poza tym, poprawiona została komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna, lepiej reprezentowane są interesy przedsiębiorców należących do PIT, zintensyfikowaliśmy i rozszerzyliśmy spektrum prowadzonych działań. W efekcie zmienił się wizerunek Izby, nawiązane zostały partnerskie stosunki z wieloma firmami i instytucjami, co przynosi wymierną korzyść członkom.

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close