Prywatne niebo. Jaki samolot do ciebie pasuje?

W Polsce 1200 samolotów i prawie 200 helikopterów należy do osób prywatnych. Tak wynika z raportu Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Pomimo kryzysu na prywatny samolot jest coraz więcej chętnych, donosi najnowszy magazyn Forbes.

Spośród 360 tys. prywatnych statków powietrznych zarejestrowanych na świecie, aż 209 tys. jest zarejestrowanych w USA. A spośród ok. 28,9 tys. helikopterów – 10,1 tysięcy posiadają Amerykanie. W Europie prymat należy do Niemców (21,5 tys. samolotów).
A co się dobrze sprzedaje w Polsce? Najszybciej rośnie sprzedaż biznesowych turbośmigłowców. Ale nie tylko. Ostatnio modny jest Pilatus PC-24, pierwszy na świecie odrzutowiec, który ląduje także na nieutwardzonej nawierzchni. W wersji executive ma 6–8 foteli (10 w pasażerskiej), jego zasięg wynosi 3,6 tys. km, a prędkość nawet 790 km/h. Kosztuje 9,8 mln dolarów. Światowy popyt na PC-24 jest tak duży, że jego trzyletnia produkcja została już sprzedana. W ofercie firmy JB Investments z podwarszawskiego Konstancina, największego w naszym kraju dystrybutora małych samolotów i helikopterów, są też turbośmigłowe Pilatusy PC-12 (4,6 mln dol.), którym do startu i lądowania wystarcza 500-metrowy pas.
Przedsiębiorcy coraz częściej chcą sami pilotować swoje maszyny. Do tego niezbędna jest licencja pilota. W szkoleniach wyższej kadry menadżerskiej specjalizuje się firma Aero Poznań FTO. Na startujących z lotniska Ławica szkolno-treningowych maszynach Cirrus SR20, za 60 tysięcy złotych można zdobyć licencję PPL(A), uprawniającą do samodzielnych lotów turystycznych. Żeby móc zgodnie z prawem latać w nocy, trzeba dodatkowo zrobić kurs VFR, a do latania w złych warunkach, tylko według wskazań przyrządów, potrzebna jest licencja IR(A).
Przedsiębiorcy chętnie wybierają szkolenie połączone z zakupem 5-miejscowego Cirrusa SR22 Turbo GTS. Koszt – 800 tysięcy. Nie złotych jednak, a dolarów. O wiele taniej – już od zaledwie 80 tysięcy euro, można kupić jednosilnikowe samoloty Tecnama P2002 Sierra. No, ale to maleństwo, którym polecą zaledwie dwie osoby. Jeśli komuś zależy na czasie i komforcie, wybierze raczej turbośmigłowy TBM 900 dla sześciu osób. Ma opinię najszybszego jednosilnikowego samolotu na świecie (ok. 600 km/h), a kosztuje 3,7 mln dolarów.
Naprawdę zamożni, z pierwszej dziesiątki listy najbogatszych Polaków, mogą sobie pozwolić na Gulfstreama G650. To zdecydowanie największy, najszybszy, najcichszy i najdroższy prywatny odrzutowiec na świecie. Na wydatek rzędu 62 milionów dolarów pozwoliło sobie już co najmniej trzech Polaków, a jednym z nich na pewno jest Zygmunt Solorz – właściciel Polsatu.
Samolotu nie trzeba jednak od razu kupować. Tak jak nie warto kupować krowy, jeśli się po prostu lubi mleko. Świetnie sobie radzą firmy zajmujące się czarterowaniem biznesmenom statków powietrznych. Należąca do Zygmunta Solorza firma BlueJet w ciągu trzech ostatnich lat podwoiła swoje zyski. Z ich usług korzysta regularnie 40 klientów. Do dyspozycji mają 12 odrzutowców (m.in. Global 5000 i Challenger 300), 40 pilotów, 20 stewardes i 20 dyspozytorów. Ile to kosztuje? Przelot na Lazurowe Wybrzeże i z powrotem Cessną Citation CJ2, dla czterech osób i z zimnym kateringiem to 13 tys. euro. Większa Cessna Citation XLS na tej samej trasie, ze stewardesą i ciepłym posiłkiem, kosztuje 17 tys. euro. Każdy kolejny dzień pobytu to dodatkowe 1,5 tys. euro.
Mały odrzutowiec, taki jak Phenom, zabierze nas do Paryża za jedyne 9,5 tysiąca euro. Większym, Learjetem należącym do firmy FlyJet, polecimy za 13 tysięcy euro, a na pokładzie stewardessa poda nam i naszym gościom ciepły posiłek.

 Na zdjęciu: Pilatus PC-24, Pilatus Aircraft Ltd. 

Related News

Comments are closed

© 2014-2016 TURYSTYKA24

Close