Raport Travelplanet.pl: Święta i Nowy Rok – dokąd i za ile

Jeśli na Boże Narodzenie i Sylwestra za granicę, to wciąż jedziemy najchętniej pod palmy a nie na stoki. W tym roku jednak wyjątkowo chętnie na drugi koniec świata.

Ze statystyk rezerwacyjnych Travelplanet.pl wynika, że polscy turyści, którzy do połowy listopada zdecydowali się na wyjazd z biurem podróży na Boże Narodzenie i Sylwestra za granicę, ponad 80 proc. chce wypoczywać pod palmami. Na narty i snowboard wybiera się w tym roku niecałe 19 proc. Na Boże Narodzenie i Sylwestra w 2014 ten odsetek wynosił ok. 23 proc. a w 2013 – ok. 20 proc. Za to wyjątkowo dużo, bo aż 26 proc. turystów chce spędzić ten okres na drugim końcu świata.

Coraz chętniej turyści decydują się również na spędzenie wigilii Bożego Narodzenia na zagranicznym wypadzie. W tym roku będzie to ok. 1/3 wyjeżdżających  z biurami podróży w okresie świąteczno noworocznym. Jest ich co prawda nieznacznie mniej niż w 2014 roku ale w porównaniu z 2013 to znaczny skok, bo wówczas było to tylko ok. 18 proc.

– Wydaje się, że mamy do czynienia z w miarę trwałym trendem. W poprzednich latach na wigilię poza rodzinnym gronem w domowej atmosferze decydowało się tylko kilkanaście procent turystów – zauważa Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce Travelplanet.pl.

Koszt, jaki ponoszą wyjeżdżający na Święta i Nowy rok z biurami podróży to obecnie 3770 zł/os. W 2014 roku było to 3300 zł/os a w 2013 – 3240 zł/os.

– Ten skokowy wzrost wynika z rekordowej liczby turystów, decydujących się na wyjazdy egzotyczne. Ale wyjazdy do najpopularniejszych świątecznych destynacji: na Wyspy Kanaryjskie, do Egiptu i Austrii są tańsze niż w 2014 roku i tylko nieznacznie droższe niż w 2013. Jedynie narciarski wypoczynek  we Włoszech jest w tym roku nieco droższy niż w poprzednich latach – tłumaczy Radosław Damasiewicz.

Skala rezerwacji wypoczynku świąteczno – noworocznego jest nieco mniejsza niż w 2014 roku. Ale nie należy zapominać, że wyjazdy zagraniczne na ubiegłoroczne Boże Narodzenie i Nowy Rok były wyjątkowo popularne. Zarezerwowało je wówczas aż o 40 proc. więcej turystów, niż w 2013.
Za zmniejszoną nieco chęcią wyjazdów zagranicznych na święta stoją również niekorzystne dla turystyki wydarzenia. Najlepiej obrazuje je trzykrotny niemal spadek popularności Egiptu w rezerwacjach świąteczno-noworocznych. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w 2013 roku, kiedy to po zamieszkach w lecie w tym kraju turyści wstrzymywali się z rezerwowaniem wyjazdów na egipskie plaże na Boże Narodzenie i Nowy Rok.

W tym roku ta rezerwa wobec Egiptu jest jeszcze większa. Trzykrotny spadek rezerwacji to negatywny efekt ostrzeżenia polskiego MSZ sformułowanego latem ale chyba jeszcze bardziej – październikowego zamach skierowanego przeciwko rosyjskim turystom, wracającym samolotem z wakacji w Sharm El-Sheik.
Co prawda, tak jak dwa lata temu, swego rodzaju zamiennikiem Egiptu stały się Wyspy Kanaryjskie ale są one znacznie droższe od wypoczynku pod piramidami. I mimo że na Kanarach Boże Narodzenie i Nowy Rok chce spędzić o 50 proc turystów więcej niż w zeszłe święta, to ani ten wzrost, ani zwiększony znacznie odsetek wyjazdów egzotycznych nie jest w stanie pokryć egipskiego deficytu.
Wyspy Kanaryjskie znów jednak są najpopularniejszym kierunkiem na okres świąteczno – noworocznym. Z biurami podróży wybiera się tam blisko 24 proc. turystów. To niemal tyle samo, ile ten okres zamierza spędzić na egzotycznych wyprawach od Dominikany po Seszele. Najpopularniejsze egzotyczne kierunki na tegoroczne święta to Dominikana, Kenia i Kuba. W ubiegłym roku prym wiodła Tajlandia, teraz znalazła się dopiero na czwartym miejscu w rankingu turystycznej popularności.

Na tym spadku świątecznych wyjazdów za granicę waży również do pewnego stopnia mniejsza skala rezerwacji wyjazdów narciarskich. W poprzednich latach oscylowały one wokół 20 – 23 proc., obecnie to niecałe 19 proc.

– Te proporcje mogą nieznacznie ulec zmianie na korzyść rezerwacji narciarskich, którym nie sprzyja wyjątkowo ciepła jesień. Hotele i apartamenty w Alpach zwykle rezerwowane są na ostatnia chwilę, kiedy już wiadomo, że w kurortach, do których wybierają się miłośnicy białego szaleństwa jest wystarczająco dużo śniegu. Co prawda biura oferują Gwarancję Śniegu, tj. możliwość bezkosztowej zmiany terminu lub miejsca, gdy na stokach kręci zbyt mało wyciągów, ale ta gwarancja nie obejmuje zwykle okresu świątecznego – zauważa Radosław Damasiewicz.

Tradycyjnie na bożonarodzeniowo – noworoczne narty turyści wybierają przede wszystkim Austrię i Włochy (86 proc. wyjeżdżających do zimowych miejscowości). Koszt narciarskich wakacji wzrósł we Włoszech do blisko 1800 zł za osobę i niemal dogonił koszty pobytu na nartach w Austrii. Włoskie zimowe wakacje nie zdrożały jednak tak skokowo jak w 2014 roku. Wówczas jednak mocno zmieniła się struktura rezerwacji. Mniej więcej połowa narciarzy pojechała do apartamentów i pensjonatów, ale druga połowa – do hoteli z wyżywieniem HB i AI. Wcześniej dominowały wyjazdy do apartamentów z własnym wyżywieniem.

Średnie koszty wypoczynku z biurami na Boże Narodzenie i Nowy Rok są sporo wyższe od tych, które ponoszą turyści w niskim sezonie. Zwykle w tym czasie urlop kosztuje po prostu najwięcej, ale dane rezerwacyjne Travelplanet.pl pokazują mimo to, jak ważnym czynnikiem przy rezerwowaniu wyjazdu na święta i sylwestra jest komfort pobytu.
O ile rezerwacje na kierunki „letnie” są zbliżone pod względem standardu i wyżywienia (ok. 60 proc. to hotele 4* i 5*, ok. 75 proc. to wyżywienie All inclusive) to dbałość o komfort wypoczynku w okresie bożonarodzeniowym szczególnie widać to po rezerwacjach do kurortów alpejskich. Jeszcze dwa lata temu wyjazdy do hoteli z wyżywieniem były w zdecydowanej mniejszości, teraz taką formułę wypoczynku wybiera co drugi turysta. Wynika to ze znacznego spłaszczenia rozpiętości cen jeśli chodzi o apartamenty i hotele z wyżywieniem. Różnica w cenie to ok. 300 zł, trudno za takie pieniądze w Austrii czy Włoszech zorganizować sobie 7 śniadań i 7 obiadokolacji.

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close