Rosną globalne wydatki na podróże służbowe

Globalne wydatki na podróże służbowe wzrosną w tym roku o 6,9 proc. Tym samym wartość rynku urośnie do 1,17 bilionów dolarów, jak wynika z raportu opublikowanego przez Global Association Business Travel (GBTA).

Sektor podróży służbowych był jednym z tych, który znacząco odczuł skutki światowego kryzysu gospodarczego. Wydatki z nimi związane były jednymi z pierwszych dotkniętych przez cięcia w budżetach firm. Co więcej większość dużych korporacji skupiała się bardziej na restrukturyzacji niż rozwoju, a to w naturalny sposób obniżyło potrzebę podróżowania.

Z najnowszego raportu Global Association Business Travel (GBTA) jasno wynika, że ten trudny czas mija. Najważniejszy rynek – amerykański rósł dynamicznie już w 2014 roku, co jest konsekwencją ponad 3 procentowego wzrostu PKB w USA i pozostaje liderem. Rynek europejski także stopniowo zaczyna piąć się do góry, choć znacznie wolniej.

– Wzrost gospodarczy w USA napędza rynek podróży służbowych. Widać wyraźnie, że amerykańskie firmy zaczynają rosnąć, potrzebują inwestycji i nowych partnerów biznesowych, przez co muszą więcej podróżować, również do Europy. Polska jest w podobnej sytuacji, ale nas ogranicza niskie tempo wzrostu gospodarczego w strefie Euro, z której pochodzi większość partnerów polskich firm – mówi Michał Leman, General Manager LOT Travel.

Rynek podróży służbowych odbudowuje swoją pozycje po kryzysie, ale wątpliwe by wrócił w takim samym kształcie. Cięcia w budżetach firm spowodowały zmiany w politykach i zasadach podróżowania i trudno oczekiwać, że duże korporacje wrócą do starych, zwyczajów. Stąd też szereg zmian w ofercie linii lotniczych. Już w trakcie kryzysu wielu przewoźników zdecydowało się na stworzenie i rozwój klasy ekonomicznej premium, czyli produktu pomiędzy klasą biznes a typową klasą ekonomiczną.

Takie decyzje biznesowe podjęły również PLL LOT, wdrażając na rejsach długodystansowych Premium Class, wraz z przyjęciem do floty samolotów Boeing 787 Dreamliner. W połowie zeszłego roku LOT wykonał kolejny krok wprowadzając w rejsach krótkodystansowych klasę Economy Plus, czyli odpowiednik Premium na Dreamlinerach.

– Pojawienie się produktów typu premium to odpowiedź na potrzeby firm, które chcą ograniczać wydatki, ale uznają za racjonalne zapewnienie kadrze zarządczej wyższego komfortu niż w klasie ekonomicznej. To nie oznacza, że klasa biznes zniknie – ona nadal ma uzasadnienie, ale nie dla wszystkich na krótkich rejsach. Jeśli planujemy pracować w trakcie lotu, wolne miejsce obok może być bardzo przydatne i zwiększa komfort, nie ma jednej reguły – wszystko zależy od potrzeb, stąd rozszerzająca się oferta to dla pasażerów bardzo dobra informacja – podkreśla Michał Leman.

Nowe produkty linii lotniczych to nie jedyne zmiany jakie zachodzą na polskim rynku podroży służbowych. Zmienia się również sposób planowania i zakupu wyjazdów biznesowych. Wśród dużych korporacji dominowała do tej pory obsługa agencyjna, w tej chwili coraz więcej firm przechodzi na narzędzia elektroniczne, filtrując tylko takie oferty, które są zgodne z firmową polityką podróży oraz pozwalają na oszczędności, bo nie ma potrzeby zatrudniania dedykowanych osób do obsługi.

W sektorze małych i średnich firm korzystanie z takich narzędzi również staje się coraz bardziej popularne, co więcej takie podmioty również zaczynają starać się podpisywać bezpośrednie umowy z przewoźnikami, aby uzyskiwać rabaty, premie w specjalnych programach korporacyjnych czy też inne usługi dodatkowe.

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close