Sękowa przyciąga turystów

W Sękowej (Małopolska) już po raz dziewiąty odbyła się rekonstrukcja historyczna „Bitwy pod Gorlicami”. To plenerowe widowisko jest prawdziwym magnesem przyciągającym liczną publiczność.

W tym roku do Sękowej koło Gorlic przybyło kilka tysięcy turystów z różnych stron Polski, a także z sąsiednich krajów, m.in. z Węgier, Słowacji i Ukrainy.

W TEGOROCZNYM WYDARZENIU WZIĘŁO UDZIAŁ 140 REKONSTRUKTORÓW. FOT. KRZYSZTOF MATUSIK/UG SĘKOWA

Trochę historii 

Kilka miesięcy po wybuchu I wojny światowej – w listopadzie 1914 roku -Rosjanie rozpoczęli ofensywę w kierunku Krakowa. Działania te doprowadziły do zajęcia przez nich Gorlic. Ostatecznie Rosjanie zdobyli miasto 27 grudnia i okupowali je przez cztery miesiące. Rozpoczęła się tzw. wojna pozycyjna. Walczące ze sobą wojska carskie i austro-węgierskie utknęły na kilka miesięcy w okopach. Dowództwo austro-węgierskie zatwierdziło plan bitwy w połowie kwietnia 1915 r. Dwa tygodnie później – 2 maja 1915 r., o godz. 6 rano, na odcinku ok. 32 km (od Ciężkowic, przez Łużną i Gorlice po Ropicę Ruską) starło się ze sobą prawie 200 tysięcy żołnierzy, w tym także Niemcy. Zaskoczeni bitwą Rosjanie zostali pokonani i zmuszeni do odwrotu. Gorlice niemal doszczętnie zostały zniszczone. Tym samym Ziemia Gorlicka stała się areną jednej z największych i zarazem najważniejszych bitew frontu wschodniego I wojny światowej.

Turyści i rekonstruktorzy przyjeżdżają z całej Polski

Rekonstruktorzy przyjechali do Sękowej z różnych stron z Polski i z sąsiednich krajów. Fot. Krzysztof Matusik/UG Sękowa

4 maja  br. w Sękowej obchodzona była 104. rocznica ,,Bitwy pod Gorlicami”, zorganizowana przez Urząd Gminy Sękowa przy wsparciu Miasta Gorlice, Starostwa Powiatowego w Gorlicach, Grupy Rekonstrukcji Historycznej Gorlice 1915  oraz innych partnerów i sponsorów.

W przededniu plenerowego widowiska grupy rekonstrukcyjne można było spotkać na dziecińcu ratusza w Gorlicach. Fot. WL

W miejscu autentycznej bitwy rekonstruktorzy – już po raz dziewiąty – odtworzyli to historyczne wydarzenie, które z roku na rok gromadzi coraz więcej widzów, nie tylko mieszkańców gminy Sękowa, ale także turystów z całej Polski. Wśród przyjezdnych byli także członkowie grup rekonstrukcyjnych, m.in. z Przemyśla, Rzeszowa, Bochni, Sanoka, Skierniewic, Lublina, Przasnysza, Malborka, Limanowej, a także z Kaliningradu (Rosja). Goście zakwaterowani byli m.in. w gospodarstwach agroturystycznych, które prężnie działają na tym terenie.

Miejsc do zwiedzania nie brakuje

Gmina Sękowa leży pomiędzy dolinami Ropy i Wisłoki –  w Paśmie Magurskim z dwoma głównymi grzbietami: najbardziej znaną w tym rejonie Magurą Małastowską i Magurą Wątkowską. Miejsc do zwiedzania w Sękowej i okolicy nie brakuje. Przypomnijmy, że przebiega tam Szlak Architektury Drewnianej z obiektami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jakimi są Kościół pw. św. św. Apostołów Filipa i Jakuba w Sękowej oraz Cerkiew pw. Opieki Bogurodzicy NMP w Owczarach.

Cerkiew UNESCO p.w Opieki Matki Bożej w Owczarach, fot. materiały prasowe

 

Z kolei o walczących w Bitwie pod Gorlicami żołnierzach przypomina przebiegający przez gminę Sękowa małopolski Szlak Frontu Wschodniego I Wojny Światowej. Znajdują się na nim m.in. cmentarze z tamtego okresu, takie jak chociażby austriacki cmentarz wojenny w Małastowie (na Przełęczy Małastowskiej), zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča oraz cmentarze nr 79 i 80 w Sękowej, zaprojektowane przez Hansa Mayra.

 Naturalny rozgłos

Erupcja ropy i gazu w Sękowej, Fot. materiały prasowe/UG Sękowa

Co ciekawe, tłoczno w Sękowej zrobiło się już dwa tygodnie przed rekonstrukcją historyczną, gdy w sobotę, 20 kwietnia doszło do zupełnie niespodziewanej erupcji ropy i gazu . Płonący gaz, który samoistnie zaczął wydobywać się spod ziemi w miejscu dawnego odwiertu, zaczął przyciągać tłumy obserwatorów, zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych.

Gdyby gmina chciała zapłacić za taki medialny rozgłos wokół siebie, pochłonęłoby to nie jeden promocyjny budżet – żartobliwie komentuje Małgorzata Małuch, wójt gminy Sękowa. – Cieszymy się z tej niespodziewanej popularności – dodaje.

Gaz z odwiertu wciąż płonie. Sytuacja jest jednak opanowana, a na miejscu pracują specjaliści z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Niemniej płomień w Sękowej nadal ciekawi podróżnych, przejeżdżających drogą wojewódzką 977.

 

Related News

Comments are closed

© 2014-2018 TURYSTYKA24