Smoki, jaskinie i zamki

Jedna z najpiękniejszych i najdłuższa z udostępnionych do zwiedzania z jaskiń w Europie słoweńska Postojna Jama ma prawie dwadzieścia podziemnych sal i korytarzy. Otwartą dla zwiedzających na początku XIX wieku jaskinię przez ponad dwieście lat odwiedziło ponad 38 milionów osób.

Słoweński region Kras, leżący w południowo-zachodniej części Słowenii – pomiędzy Zatoką Triesteńską a Doliną Wipawy oraz między granicą z Chorwacją na południu a okolicami Novej Goricy na północy – dał nazwę zjawiskom krasowym na świecie. Chętnych do zwiedzania jaskini jest mnóstwo. Gdy pogoda jest raczej deszczowa, jest to najlepszy wybór. Wprawdzie wody w jaskini nie brakuje, bo przecież  wydrążona została w skałach przez rzekę Pivkę, której silny nurt można podziwiać i dzisiaj, ale na głowę nie pada. Stała temperatura (ok. 10 st. C) sprawia, że latem w jaskini jest przyjemnie chłodno, a zimą wręcz ciepło.

Pokonanie trasy turystycznej o długości 5,5 km zajmuje 1,5 godziny. 4-kilometrowy odcinek tzw. Starego Korytarza przejeżdża się kolejką elektryczną, a do przejścia pozostaje 1700 m. Dostępne są przewodniki audio w języku polskim, ale nas oprowadzał jeden z przewodników – Stanisław, który Postojną przemierzył na własnych nogach wielokrotnie, „zmapował” w 3D i zna ją jak własną kieszeń. Poprowadził nas więc nieco inną trasą niż wycieczkowa. Udało się więc uniknąć tłoku.

Jaskiń nie znoszę. Te lepkie ciemności, ciasne przejścia i nie wiadomo jakie stworzenia czające się w zakamarkach… To wszystko wynagradza jednak w Postojnej bajeczne piękno wydobytych przez światło nacieków, olbrzymich stalagnatów, podziemnych sal, kamiennych mostów i pobudzających wyobraźnię formacji skalnych. Nazwy niektórych, jak np. Wieża w Pizie, Nosorożec czy Brylant robią wrażenie. Świadomość, że te piękne nacieki, kurtyny skalne, „spaghetti”, kolumny tworzyły zwyczajne, kapiące tysiącami lat krople wody, z których wytrącały się kryształy węglanu wapnia.
Najciekawszy tunel jaskini Postojna, wydrążonej w skałach przez rzekę Pivkę, odkrył w 1818 roku Luka Čeč. W 1872 roku w jaskini zostały położone tory kolejowe, a dwa lata później doprowadzono elektryczność.

Zwiedzanie rozpoczyna się od stacji kolejowej, skąd wagonikami wyrusza się w głąb jaskini. Mijany tunel, czarny od sadzy, przypomina o akcji słoweńskich partyzantów w 1944 roku, którzy wysadzili składu paliwa zgromadzonego tu przez Niemców w czasie II wojny światowej. Potem wagoniki przejeżdżają przez sale: Gotycką, Kongresową lub Balową (odbywają się w niej prawdziwe bale) do wnętrza Wielkiej Góry. Dalej szlakiem pieszym (1,5 km) turyści przechodzą przez Wielką Górę (Kalwarię), Rosyjski Most, Piękną Jaskinię, do Brylantowego przejścia, gdzie znajduje się najsłynniejszy stalagmit Brylant – symbol Jaskini Postojna.

Na koniec podziwiamy w akwarium Odmieńca jaskiniowego (Proteus anguinus), zwanego ludzką rybą lub smokiem. Stworzenie to, żyjące w jaskini Postojna, w porównaniu z tolkienowskim Gollumem jest maleńkie, ale ta blada skóra i niewidzące oczy… Odmieńce mają ciało o długości 25-30 centymetrów i należą do największych drapieżników jaskiniowych. Poruszają się w wodzie wykorzystując obroty ciała. Dorosłe zwierzęta nie mają oczu, ale „widzą” receptorami w skórze, bardzo dobrze wyczuwając swoją ofiarę. Bez jedzenia mogą przetrwać do 12 lat, a żyją do 100 lat. Po jaskiniowym Golumie wracamy pociągiem na powierzchnię, gdzie jest mnóstwo stoisk z pamiątkami związanymi m.in. z ludzką rybą. Można kupić pluszowego odmieńca lub inne „jaskiniowe” gadżety, a potem posilić się w restauracji lub barze.

Ceny biletów do jaskini: 27,9 Euro (22,9 studencki, 16,7 uczniowski i 1,00 Euro dzieci poniżej 5 lat). Bilet łączony – do jaskini i Zamku Predjama kosztuje 38,5 Euro. Więcej na: https://www.postojnska-jama.eu.

Zaledwie 10 km od Jaskini Postojna zbudowano Zamek Predjama, malowniczo „przyklejony” do 123-metrowego klifu. Czteropiętrowy zamek zamyka wejście do kolejnej jaskini. Całkiem przypadkiem stał się kryjówką rycerza-rebelianta z XV wieku. Erazem Lueger (Erazem Predjamski) według legendy zabił w 1483 roku podczas kłótni na dworze wiedeńskim Marshalla Pappenheima. Aby uniknąć kary schronił się w swoim nie do zdobycia zamku Predjama. Oblegający próbowali pokonać go, odcinając mieszkańców zamku od dostaw jedzenia, ale Erazem zdobywał żywność poprzez tunel łączący zamek z jaskinią. Zginął po zdradzie przez jednego ze swoich ludzi. Podczas gdy Erazem znajdował się w pomieszczenia służącym za toaletę, kula armatnia rozbiła ścianę, kończąc żywot romantycznego rycerza.
Obecnie pomieszczenia zamku przybliżają obraz życie jego mieszkańców. Z zamku prowadzi przejście do punktu widokowego nad skalnym urwiskiem, skąd można wejść Tunelu Erazema.

Po podziemnych atrakcjach warto odwiedzić Štanjel, miasto położone na wzgórzu, z widokiem na Dolinę Wipawy. Historia tego maleńkiego, kamiennego miasta wiąże się z walkami z Turkami i Wenecjanami oraz burmistrzem Štanjela Maxem Fabiani. Mury obronne z XV w., zamek  oraz niewielkie kamienne domy z XVI i XVII wieku, z kamiennymi rynnami można podziwiać do dziś.

Dziedzictwem Fabianiego w Štanjelu jest m.in. pięknie położony na słonecznym zboczu, z widokiem na dolinę Branica, Ogród Ferrari, stworzony jako dodatek do Ferrari Villa – grupy budynków wzdłuż dawnego wschodniego muru, które zostały odnowione dla siostrzeńca Fabiani’ego, Enrico Ferrari. Od niedawna Ogród Ferrari stał się popularnym miejscem zdjęć ślubnych na weneckim moście.

Zamkowa restauracja zachwyca prostotą i elegancją, a kuchnia pełnią smaków. Warto skorzystać zarówno z bogactwa kuchni jak i piwniczki (https://www.stanjel.eu).

Z Warszawy do Lublany można dolecieć w 1,5 godz. z Adria Airways (https://www.adria.si/en/). Linia należąca do Star Aliance zapewnia dostęp do globalnej sieci lotów do 191 krajów. Rejsy z Warszawy do Lublany obsługiwane są przez samoloty Airbus A319 lub Bombardier.


		  			  

Related News

Comments are closed

© 2014-2018 TURYSTYKA24