Świąteczne spotkanie z DZT

Świąteczne spotkanie prasowe, podsumowujące rok tematyczny 2018 „Kulinarne Niemcy” Niemiecka Centrala Turystyki (DZT) zorganizowała w warszawskiej restauracji LIF.

Dziennikarzy przywitała Agata Płońska od lat pracująca w DZT jako Marketing Manager, natomiast Tomasz Pędzik Dyrektor Biura Promocji i Marketingu Niemieckiej Centrali Turystyki w Polsce opowiadał o niemieckich tradycjach świątecznych, kultywowanych od wielu wieków i barwnych jarmarkach adwentowych. Z racji bliskości naszych zachodnich sąsiadów i wielu możliwościach połączeń lotniczych z Polski do Niemiec, pobyt na barwnych i pachnących jarmarkach świątecznych w niemieckich miastach i miasteczkach jest coraz łatwiejszy, co potwierdza informacja o liczbie Polaków, którzy zdecydowali się odwiedzić Niemcy w roku 2018. Włącznie z grudniem 2018 ma ona przekroczyć magiczne 3 miliony turystów.

Warto skorzystać z tych możliwości i zanurzyć się w klimat kultywowanych od wielu wieków, tradycyjnych niemieckich jarmarków, z gorącym jedzeniem, grzanym winem, piwem oraz straganami z ozdobami świątecznymi, na których można też kupić prezenty pod choinkę. Jarmarki świąteczne powstają właściwie w każdym niemieckim mieście. W tych większych jest tworzonych nawet po kilka jarmarków – na głównych i mniejszych placach. Mieszkańcy i turyści chętnie spotykają się tam wieczorami, pijąc grzane wino i ciesząc się wizją nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.

Tradycja Jarmarków Bożonarodzeniowych ma swoje korzenie w XIV wieku. Barwne stoiska można odwiedzać wraz z rozpoczęciem Adwentu.  Od XVII wieku snycerze i tokarze w Saksonii czy Turyngii zajmowali się rzeźbieniem drewna, tworząc bogato zdobione żyrandole sufitowe, lampy, świece, aniołki i piramidy składające się z wielopoziomowych wież, na których poustawiane są świeczki. 

W czasie trwania Adwentu każde z niemieckich miast stara się czymś wyróżnić – a to najwyższą na świecie choinką, złożoną z 1700 drzewek, a to ustawieniem na reprezentacyjnym placu najwyższej wieży z umieszczonymi na niej świeczkami lub pieczeniem największego tradycyjnego ciasta, strucli bożonarodzeniowej, która ma symbolizować Boże Dziecię owinięte w pieluszkę –  z wielką ilością masła, marcepanem, orzechami, rodzynkami, kandyzowanymi owocami, skórką cytrusów i przyprawami. W Dreźnie podczas Stollenfest cukiernicy przygotowują długą na kilka metrów i wysoką na kilkadziesiąt centymetrów struclę (Stollen), która jest następnie obwożona po mieście, a potem krojona jest przy pomocy wielkiego noża i sprzedawana a uzyskane w ten sposób środki przeznaczane sa \\ś ba cele charytatywne. Tradycja pieczenia tego ciasta sięga XV wieku.

W niemieckich domach pojawiają się tradycyjne wieńce adwentowe z zielonych gałązek jodłowych, z czterema świecami. W każdą adwentową niedzielę zapala się kolejną świecę, by podczas ostatniej przedświątecznej niedzieli zapłonąć mogły wszystkie cztery. W XIX wieku zapalano po kolei podczas adwentu 24 świece, używano też kalendarza, z którego wydzierano kartki lub na ścianie zaznaczano 24 kreski, a dzieci codziennie ścierały jedną z nich. Pierwszy komercyjny kalendarz adwentowy z 24 naklejkami o treści religijnej wydał monachijski wydawca Gerhard Lang na początku XIX wieku. W 1920 r. pojawił się kalendarz z 24 otwieranymi okienkami z obrazkami i krótkimi tekstami. Dopiero potem w okienkach zaczęły pojawiać się słodycze i drobne prezenty.

Fot.: Grzegorz Micuła

 

 

 

Related News

Comments are closed

© 2014-2018 TURYSTYKA24