The Masada Opera Festival 2015: Polacy zdobyli Masadę

Kilka dni temu zakończył się czerwcowy The Masada Opera Festival 2015 w Izraelu, na którym triumfy święcili polscy artyści z reżyserem Michałem Znanieckim na czele.

Wyobraźcie sobie „Carminę Buranę” Carla Orffa wystawianą nie w klimatyzowanych wnętrzach gmachu opery, tylko pod gwiazdami. Na specjalnie wybudowanej scenie, na pustyni. Jeden z najważniejszych elementów scenografii tworzą malownicze góry, na tę okazję nastrojowo podświetlone. Zamiast dachu- niebo pełne gwiazd. Takie widoki i takie doznania gwarantuje jedynie The Masada Opera Festival, popularnie zwany „Operą na Masadzie”. Tak naprawdę chodzi o szczyt płaskowyżu na wschodnim skraju Pustyni Judejskiej, nieopodal Morza Martwego w Izraelu. Miejsce zachwyca i ze względu na swoją historię, i na widoki, a teraz jeszcze na ducha sztuki.

Każdego roku przez dwa czerwcowe weekendy (uwaga, w przypadku Izraela mówimy o czwartku i piątku!) odbywają się tutaj potężne produkcje operowe dla widzów z całego świata. Jednorazowo na widowni zasiada ich ponad sześć tysięcy. Tym razem obejrzeli m.in. „Carminę Buranę”, którą wyreżyserował Polak, znany na świecie (szkoda, że nie u nas) Michał Znaniecki. Urodzony w Warszawie 46-letni reżyser teatralny zadebiutował w mediolańskiej La Scali jako 24-latek. Od ponad dwudziestu lat wyreżyserował  blisko dwieście  spektakli operowych na całym świecie: w Polsce, Francji, Belgii, we Włoszech i w Argentynie. Współpracował z Placido Domingo, Piotrem Beczałą, Mariuszem Kwietniem, a także z Jose Curą.- Do pracy przy izraelskiej „Carminie Buranie” zaprosiłem czterdziestu polskich artystów- mówi Znaniecki. Są to m.in. tancerze, kostiumografka Magdalena Dąbrowska, choreografowie Grzegorz Pańtak i Elżbieta Szlufik- Pańtak. To, co Polacy zrobili na Masadzie, na tyle spodobało się izraelskiej publiczności i władzom jedynej w tym kraju opery (w Tel Avivie), że dyrektor generalna Israeli Opera Hanna Munitz już teraz oficjalnie potwierdziła, że w przyszłym roku na Masadzie Znaniecki wyreżyseruje obie wielkie produkcje: „The Creation” oraz „Samson et Dalila”.

Znaniecki jest zachwycony luźną atmosferą, panującą na Festiwalu, ale też ogromną, profesjonalną sceną zbudowaną u stóp starożytnej twierdzy żydowskiej Masady. Nic dziwnego, że artystom nie przeszkadza ani upał, ani kurz; są szczęśliwi, mogąc tu występować. Przy okazji warto wspomnieć o samej Masadzie, miejscu niezwykle istotnym dla historii Izraela, które do dzisiaj jest przywoływane jako symbol heroicznego oporu. Dlaczego?
Na Masadzie roi się od przewodników, objaśniających tragiczne dzieje wielkiego powstania przeciw Rzymowi w 68 roku n.e., kiedy twierdza została zajęta przez grupę żydowskich zelotów. To Masada stała się ich ostatnim bastionem oporu. Trzy lata później Rzymianie rozpoczęli oblężenie; udało im się pokonać ostre zbocza fortecy dzięki usypaniu wielkiej skarpy. Wtedy to 960 zelotów z Masady postanowiło popełnić samobójstwo, aby nie stać się ich niewolnikami. W tym gronie były także kobiety i dzieci…
Zwiedzanie Masady to ekscytujące przeżycie, bo twierdza wyrasta ponad czterysta metrów nad poziomem morza. Widoki pustyni zapierają dech w piersiach. Można do niej dotrzeć schodami (krętymi i stromymi) lub szybką kolejką liniową (ok. 3 minuty). O tym, że warto, zaświadczają choćby czytelnicy magazynu Traveler, którzy uznali Masadę za najatrakcyjniejsze miejsce turystyczne tego typu na świecie; obiekt jest wpisany przez UNESCO na Listę Światowego Dziedzictwa. Nadal można obejrzeć zachowane pozostałości sprzed tysięcy lat, w tym fragmenty synagogi oraz wielką łaźnię rzymską, z barwną mozaikową podłogą i malowidłami ściennymi. To tutaj, w Masadzie, żołnierze armii izraelskiej składając przysięgę, mówiąc: „Masada nigdy więcej nie zostanie zdobyta”.

The Masada Opera Festival 2015

The Masada Opera Festival 2015

 

Widok z twierdzy Madasa

Widok z twierdzy Madasa

 

fot. Magdalena Kuszewska

Related News

Comments are closed

© 2014-2018 TURYSTYKA24

Close