Tunezja. Czas niepewności

Właściciele biur podróży i politycy rozkładają bezradnie ręce. Tunezja, najbardziej zlaicyzowany kraj Afryki Północnej, który od lat był ulubionym miejscem wypoczynku europejczyków, 26 czerwca praktycznie zakończył sezon turystyczny. Co będzie dalej?

W te wakacje do Tunezji, raczej nikt już nie pojedzie. Zaliczki zapłacone przez biura podróży przepadną (touroperatorzy nieoficjalnie przyznają, że wynegocjowanie zwrotu wpłaconych pieniędzy w obecnej sytuacji, jest mało realne). Turyści, mając w perspektywie urlop rodzinny, nie będą ryzykować życia swoich bliskich. I trudno się temu dziwić. To dowód na to, że nie potrzeba armii islamistów, by w ciągu kilku minut postawić kraj na skraju bankructwa. Wystarczy jeden fanatyk z kałasznikowem. To już drugi zamach w tym roku, więc zapewnienia, które usłyszeliśmy po ataku na turystów w Muzeum Bardo w Tunisie, że Tunezja jest teraz najlepiej strzeżonym krajem Afryki Północnej, okazały się niewiele warte. Ale powiedzmy to uczciwie: nie ma kraju na świecie, który byłby w stanie uchronić się przed takim zamachem.

Przed Tunezją bardzo trudny rok. 15 procent PKB, które dawała turystyka, to już przeszłość. Eksploatacja bogactw naturalnych tak szybko nie wzrośnie i nie zastąpi tej wyrwy w finansach. Wiarygodność państwa na arenie międzynarodowej jest uzależniona od tego jak poradzi sobie z tym kryzysem. A sami Tunezyjczycy mogą być zmęczeni nieustannym udowadnianiem, że są społeczeństwem przyjaznym wobec zagranicznych turystów.

Według Iwo Byczewskiego, ambasadora Polski w Tunisie, wpływy islamistów będą w Tunezji rosły, a nie malały. Bo w tej walce po prostu bardziej opłaca się postawić na bogatą, międzynarodową organizację z atrakcyjną ideologią, niż na coraz biedniejsze, niewydolne państwo. Rodziny „męczenników”, którzy zginęli za sprawę, są otaczane troskliwą opieką. Idą na to pieniądze naftowych szejków zachwyconych tym, że czyimiś rękami mogą prowadzić politykę w mateczniku „arabskiej wiosny”. Żołnierze armii rządowej narażają życie bez takiej nadziei. Rachunek jest prosty…

Related News

Comments are closed

© 2014-2016 TURYSTYKA24

Close