Wiśniowiec, rodowe gniazdo kniazia Jeremiego

Jadąc na Ukrainę, zawsze pamiętać będziemy o czasach dawnej Rzeczypospolitej, o Kresach Wschodnich i bohaterach tamtych dni. Wciąż można tam obejrzeć wiele zamków i pałaców dawnych rodów magnackich, zamieszkujących te niezwykle urodzajne i przyrodniczo zachwycające ziemie. W obwodzie Tarnopolskim są 34 zamki i pałace, a wśród nich Wiśniowiec.

Podczas trzydniowego objazdu okolic Tarnopola zajechaliśmy do pałacu w Wiśniowcu, będącego za czasów Jeremiego Wiśniowieckiego jedną z najpotężniejszych twierdz Wołynia. Oprowadzał nas i opowiadał o staraniach, aby pałac odzyskał dawną świetność Mykoła Kybaliuk.

Pałac Wiśniowieckich a potem Mniszchów zbudowano w miejscu najkorzystniejszym do obrony, na skarpie uchodzącej do Prypeci rzeki Horyń. Poza funkcjami reprezentacyjnymi musiał przecież, jak większość kresowych siedzib magnackich, pełnić rolę obronną. Z czasów ostatniej przebudowy zachował swój kształt podkowy, z parterowymi skrzydłami i dwoma kondygnacjami w środkowej części.
Wiśniowiec był gniazdem rodowym Jeremiego Wiśniowieckiego (1612-1651), który mimo niskiego wzrostu (150 cm) wsławił się m.in. obroną Zbaraża. Kniaź Jeremi zmarł nagle 20 sierpnia 1651 r., w obozie wojsk koronnych pod Pawołoczą na Ukrainie mając zaledwie 39 lat.

Ostatni z rodu Wiśniowieckich – Michał Serwacy – przebudował pałac na palazzo in fortezza (budowę ukończono w 1720 roku), ale to za czasów Mniszchów – w okresie uznawanym za rozkwit rezydencji w Wiśniowcu – pałac rozszerzono i przebudowano w stylu rokokowym, kończąc prace około 1781 roku. Wtedy to (…)”sale otrzymały wspaniałe urządzenia i dekorację (…). Przedpokój, klatkę schodową i salę balową na górze zdobiło 45 tys. kafli holenderskich z ornamentem figuralnym. (…) Wspaniałe urządzenie posiadała sala lustrzana, jadalnia, kilka salonów na piętrze i biblioteka, której szafy były całkowicie pokryte malowidłami i portretami.”(…). 8-hektarowy pałacowy park, urządzony z końcem XVIII w. przez ogrodnika Miklera także należał do najpiękniejszych na Wołyniu.
Obecnie częściowo odrestaurowany pałac, otoczony – wraz z ogromnym dziedzińcem – solidnym płotem nadal prezentuje się okazale, mimo wyraźnie zaniedbanych skrzydeł. Przecież w komnatach pałacowych, które ucierpiały już podczas wojny, w latach międzywojennych i po II wojnie światowej urządzono szkolne klasy.

Pałac w Wiśniowcu poddawany renowacji (obecnie trwają przygotowania do rekonstrukcji sali lustrzanej) ma szansę przynajmniej częściowo powrócić do wyglądu z czasów swojej świetności, gdy gościł tu – aż dwukrotnie – król Stanisław August Poniatowski. Wprawdzie nigdy nie zostanie odtworzona wielka kolekcja obrazów i dzieł sztuki czy zbiory biblioteczne jakie znajdowały się w Wiśniowcu, ale wnętrza środkowej części pałacu wyglądają obiecująco. Zaraz po wejściu wzrok pada na sporych rozmiarów panoramę XIX-wiecznej Warszawy. Umieszczono ją tu dość przypadkowo, głównie z powodów wymiarów.

Dokładnie pasowała do pustego miejsca na ścianie holu głównego. Wprawdzie dowiezienie jej wymagało zorganizowania specjalnego transportu, ale trud się opłacił. Na innej ze ścian odtworzono okazałe drzewo genealogiczne Wiśniowieckich i Mniszchów. Na pozostałych znajdują się portrety znamienitych osób bywających tu w czasach panowania tych dwóch potężnych magnackich rodów: Wiśniowieckich i Mniszchów. Jest także pałac miejscem zbiorów malarstwa, rzeźb i wystaw czasowych, a wnętrza są w miarę możliwości zapełniane meblami z epoki, choć nigdy nie wróci tu np. „Zegar paryski bijący na ścianie na postumencie mosiężnym pozłacanym w sali paradnej”, czy „Zegar paryski bijący na postumencie mosiężnym pozłacanym w pokoju sypialnym na stole”. Utworzono za to kuźnię i powołano już stanowisko kowala dla czterech pałacowych koni.

Widok z pałacowego tarasu na staw i cerkiew jest nadal zachwycający.

Z tego miejsca widać też starą, kamienną ławkę, na której być może siadywała Maryna Mniszchówna z Dymitrem I, zwanym Samozwańcem… Nie ma już kościoła zbudowanego w sąsiedztwie pałacu. Jedynie, tuż za pałacowym ogrodzeniem, widnieje prowadząca dawniej do niego brama. Zniszczony podczas napadu UPA na Wiśniowiec, w lutym 1944 roku, kościół był miejscem pochówku Michała Serwacego – ostatniego z rodu Wiśniowieckich.

Odbudowa, konserwacja i wykorzystanie na cele kulturalno-oświatowe zamków i pałaców znajdujących się w Okręgu Tarnopolskim leży w gestii Państwowego Rezerwatu Historycznego i Kulturalnego „Zamki Tarnopola” (Rezerwat Narodowy „Zamki Tarnopola”- Krzemieniec – Poczajów). Grupę dziennikarzy z Polski gościł Okręg Tarnopolski na zaproszenie Nazara Iavorskyiego, szefa Departamentu Turystyki Tarnopola. Ukraina_2017.

O Wiśniowcu w jęz. ukraińskim można przeczytać TUTAJ.

Zdjęcia: Alicja Micuła

Related News

Comments are closed

© 2014-2017 TURYSTYKA24

Close